Za siedmioma lasami, za siedmioma górami i trzema rzekami…

Długa historia. Tak to się zaczęło.

Na początku był początek. Tzn początek roku 2003. A może nawet koniec 2002. Hm. Niee, zostańmy przy 2003 – przecież nie napiszę, że na początku był koniec? To byłoby takie banalne.

Hm. No to od nowa. Był początek roku 2003. Dinven, zainspirowana przez niejakiego Zaknafeina, założyła swojego pierwszego bloga. Pod mianem Feavenn, czyli “duchowa”. Dinven była jeszcze młoda i głupia, więc ów pamiętnik nie miał większej wartości. Na dodatek brat Dinven się zwiedział o sprawie i rozkazał jej skasować bloga. Dinven, jak wspomniałam, młoda jeszcze, pomarudziła, popłakała i w końcu wyczyściła html i notki.

Minęło parę miesięcy (może z dwa..?). Dinven zatęskniła do miejsca, w którym mogłaby wyrzucić wszystko, co jej leżało na sercu. I mając głęboko w poważaniu wszystkich, którym mogłoby się to nie spodobać, założyła kolejnego bloga, tym razem już pod jedynym słusznym pseudonimem Dinven (no kto by się domyślił?). Wartościowe toto nadal nie było, ale…

Dinven nie wstydzi się swoich pierwszych notek. To świadectwo jej rozwoju. “Przemroczniakowała” już mój “mroczniasty” czas i ma to za sobą. Teraz czytanie starych wpisów potrafi dostarczyć jej niezłej zabawy.

W międzyczasie odgrzebała swój pierwszy blog, przypomniawszy sobie, że skasowała tylko html. Popisała na nim trochę i przestała. Podobnym “zapałem” charakteryzował się jej trzeci projekt, Istota Ciszy, w którym zamieszczała swoje kiepściuchne rysunki, jakiegoś opka i wiersze. Strona w tym momencie leży.

Dinven jednakże niezmiennie i stale pisała na dinven.blog.pl. I tak się przywiązała, że nie myślała o zmianie. No ale cóż. Świat idzie do przodu. Przerzuciła się na wordpress, oferujący o wiele większe możliwości niż stary, dobry blog.pl.

Tytuł bloga wziął się (pośrednio, wszelkie skojarzenia z Dantem jak najbardziej na miejscu) z mojego wiersza, można go przeczytać tutaj.
Tia. I na razie to tyle w temacie.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.