.niżej
Styczeń 5, 2011
Wiesz, jestem tylko jednym z drobnych migoczących kawałeczków wszechświata. Nie dotknęłam żadnej wielkiej prawdy, nie dokonałam niczego dobrego, nie byłam mądra, nie jestem i raczej już nie będę.
Chciałabym móc powiedzieć o sobie: o, jestem pewna, widzę cel, widzę sens, czas nie przecieka mi przez palce, zależy mi na czymś, nie boję się, o jaka jestem odważna i niezależna, wiem co robię.
ba.
zawsze możesz stoczyć się niżej – o tym pamiętaj
gdy przyciśnie cię troska i codzienny szary znój
gdy kawy brak rani – a w dłoniach gazeta wymięta
krzyczy nagłówkiem – jak głęboki jest twój dół?zawsze możesz stoczyć się niżej – nadzieja próżna
na poranki bardziej różowe a trzeźwe wieczory
pomyśl jak ulegasz – jak wiele jesteś dłużna
wódce – bo odpędza szponiaste nocne zmorygdy świt wyżera oczy spod rzęs zlepionych złudą
pościel plącze się i trzyma i nie puszcza do życia
każdy moment dni nie wartych pamięci tkwi grudą
w płucach i dusi zrozumieniem nie wartym odkrycianim chociaż jeden jęk żałosny z twoich ust się wydrze
pamiętaj, dnia nowego możesz stoczyć się niżej
Ho ho… widzę, że mamy podobne schorzenie egzystencjalne ostatnimi czasy… Hang in there
to niedobrze, że podobne, bo to nic miłego(;