.słodko słodko

Kwiecień 19, 2010

podobno poskładano mnie z białych kartek
miałam być schludnym skoroszytem
równa gładka dopasowana do dłoni
zlekceważono problem ostrych krawędzi

pognieciona każdą nocą odbijam się
od uśmiechniętych fałd na dywanie
zbyt niedoskonała by dało się we mnie wpisać
zachrypnięte wizje cukrowymi pałeczkami

słodko słodko lepię się cała i na nowo
ciągnący się kurz wyrwane włosy na podłodze
sczepiają się ze mną nie czuję granic
pękam złamana nabrzmiałą goryczą

słodko słodka piano chmurnego sufitu
mdlisz tak uparcie że aż dziecinnie
tonąc w moich płucach giniesz żałośnie
dusząc mnie szorstkim mi obcym westchnieniem

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.