koniec z dinven.pl
luty 13, 2009
…przynajmniej na jakiś czas.
Tzn nie koniec bloga, chociaż i tak ledwo zipie. Domena, proszę państwa, domena. Nie miała baba problemu poszła sobie do lekarza. A lekarz jej przypieprzył lekami na astronomiczną, jak dla studentki o ograniczonych finansach, sumę. I tak się składa, że jutro mija termin opłacenia domeny za następny rok, na którą to opłatę nie mogę sobie aktualnie pozwolić. Może za trzy miesiące, po ukończeniu kuracji, jak mi wcześniej nie podkupią.
Przez jakiś czas powinna działać domena dinven.eu , nie pamiętam kiedy ją kupiłam. Anyway, w przypadku linków czy czego tam, proszę o zastosowanie dinven.wordpress.com
Jeśli ktoś ma pracę w Lublinie dla niepotrafiącej nic robić studentki kulturoznawstwa (studia dzienne) – chętnie zapoznam się z ofertą. (Ale kreatywna jestem, o! A to chyba słowo klucz)
Jak się już coś pierniczy, to wszystko na raz. Ech.
CHOLERA NO.
Mai Yamane - Don’t Bother None