Nic, na czym mogłoby mi zależeć
marzec 28, 2008
Czasem brakuje mi w życiu jakichś wartości. Jakiegoś punktu odniesienia. Bo nie mam tak naprawdę niczego ponad codzienność, na czym mogłoby mi zależeć.
W towarzystwie niektórych ludzi czuję się po prostu źle. I nie wiem, co z tym zrobić.
Ogółem ostatnio było tak dobrze, tak normalnie – i jak zwykle musiała mnie łupnąć w potylicę świadomość jakaś, świadomość czegoś.
Głupie pytania jeszcze głupsze odpowiedzi. Szlag szlag szlag.
*poszła się pozbierać*